I tak nikt nie będzie tego czytał, ponieważ jest to tylko dla mnie.
I czy to nie paradoks, że nikogo nie zaciekawi ten blog, gdy nie będzie zablokowany, a momencie, w którym bym ową czynność wykonała, każdy zastanawiałby się nad tym, co u licha ta dziewczyna może tam wypisywać?
A więc zaspokoję ciekawość mnie samej. Nie będzie postów o narkotykach, seksie i rock 'n roll'u, ponieważ mam z tym tyle wspólnego, ile bałwan z latem. Ale fakt, w pięknych miastach, takich jak moje, nie brak jest bałwanów przez calutki, okrągły rok.
Liceum! Ach, liceum. Czym by moje życie było bez niego? Bez codziennego oglądania twarzy ludzi, których dawniej musiałam oglądać przez 6 lat i których szczerze, nienawidzę najbardziej na świecie. Chociaż nie powinnam nienawidzić, ponieważ to bardzo złe uczucie. Nauki jest dużo, a ja naprawdę, pragnę mieć czas na coś innego, niż tylko bezmyślne uczenie się przedmiotów, które z edukacją przygotowującą do życia nie mają nic wspólnego. I zaczyna mnie niepokoić mój dobór muzyki w wolnym czasie. Dokładnie parę minut temu słuchałam piosenki "Złociste Chryzantemy" Starego Polskiego Tanga, następnie przesłuchałam "No Type" Rae Sremmurd, a teraz zatrzymałam się na "Gimme More" Britney Spears. Jestem dziwna i za nic świecie, nic tego nie zmieni. Ale w sumie, czy nie tacy ludzie są najciekawsi? Ba, czy nawet nie każdy z nas jest dziwny na swój sposób i dzięki temu wyjątkowy? Ale także: czymże jest ta wyjątkowość, skoro każdy z nas jest wyjątkowy, co już samo w sobie nie czyni nas wyjątkowymi, ponieważ jesteśmy jak inni? Świat jest cholernie skomplikowany i myślę, że jeszcze wiele lat zajmie mi rozwiązanie go jako jednej wielkiej zagadki.
"I can never read all the books i want, i can never be
all the people i want and live all the lives i want".
- Sylvia Plath
źródło: tumblr
